Sezon narciarski trwa w najlepsze, jest to więc dobry moment, żeby nauczyć się podstawowych zwrotów niezbędnych do wyjazdu na prawdziwą settimana bianca we Włoszech! Więc notatnik i długopis w garść, bo podzielę się z Wami wszystkimi włoskimi słówkami, jakie przychodzą mi do głowy w tym temacie :) Zastanawiacie się, gdzie jechać do Włoch na narty? Na to pytanie też znajdziecie kilka odpowiedzi!

Wpis powstał we współpracy z Biurem Podróży Itaka

Słownictwo narciarskie po włosku

Przede wszystkim la settimana bianca to termin, który Włosi ukuli sobie na zimowy wyjazd w góry, głównie w celu uprawiania zimowych sportów, niekoniecznie tygodniowy. Moglibyśmy przetłumaczyć ten zwrot jako „ferie zimowe”, ale problem w tym, że my przez ferie rozumiemy między innymi okres wolny od szkoły, we Włoszech natomiast dzieci nie mają takich dni wolnych. Możliwe jednak, że niektórzy robią sobie settimana bianca dokładnie w okresie grudniowych ferii świątecznych, wtedy te terminy się ze sobą zbiegają.

Na taki „biały tydzień” zazwyczaj jedziemy po to, żeby pojeździć na nartach, andare a sciare. Sciare czytamy szijare, z akcentem na „a”. Narty to gli sci, a podwójne ii znajdziemy dopiero w odmianie czasownika dla drugiej osoby liczby pojedynczej: tu scii i w przymiotniku „narciarski”, jak np. w wyrażeniu il comprensorio sciistico, co oznacza kurort narciarski.

Dolina Aosty, itaka.pl

Żeby zjeżdżać, poza nartami, potrzebujemy kijków, które nazwiemy i bastoni albo i bastoncini, ew. le racchette da sci– nie mylcie ich jednak z le racchette da neve, rakietami śnieżnymi, popularnie nazywanymi również le ciaspole albo le ciaspe. Do tego oczywiście buty narciarskie- gli scarponi (da sci), czy wiązania: gli attacchi da sci. Dla bezpieczeństwa przyda się jeszcze kask (il casco), a dla komfortu gogle (la maschera albo gli occhiali da sci). Jeśli nie mamy własnego sprzętu, możemy go wypożyczyć: noleggiare.

Jeśli chodzi o ubiór, to przydadzą się rękawiczki (i guanti), kalesony (la calzamaglia), oddychające bluza i spodnie (la maglia da sci/i pantaloni da sci), bluzka i spodnie termiczne (la maglia termica/i pantaloni termici), czapka (il berretto), albo kominiarka (il passamontagna) i ocieplacz na szyję (lo scaldacollo).

Snowboard po włosku również nazwiemy z angielskiego lo snowboard, albo zawołamy na niego la tavola, „deska”.

Zjeżdżając ze stoku (il pendio), wybraną trasą (la pista), możemy zrobić to techniką pługa, czyli a spazzaneve. Na zjazd na równoległych nartach powiemy a sci paralleli. „Zjeżdżać” powiemy tak, jak „schodzić”, czyli scendere. Zjazd to la discesa. Il fuoripista to zjazd poza wyznaczoną trasą (w końcu fuori oznacza „poza, na zewnątrz”). Wjazd to natomiast la salita (salire) i możemy w tym celu posłużyć się trzema środkami narciarskiej lokomocji: la sciovia (orczyk), la seggiovia (wyciąg krzesełkowy) i la cabinovia (wyciąg gondolowy).  Sam wyciąg to l’impianto di risalita.

Jeszcze w ramach dbania o nasze narty, to przyda się takie wyrażenie jak affilare le lamine (ostrzenie nart) i la sciolina (smar narciarski).

Nie jestem ekspertem od rodzaju śniegu, ale świeży śnieg Włoch nazwie la polvere, ew. la fresca. Możemy wyróżnić też zbity śnieg- la neve compatta, ziarnisty- la neve farinosa, czy zmarznięty- la neve ghiacciata.

Cortina d’Ampezzo, itaka.pl

Gdzie na narty we Włoszech?

Najpiękniejszej panoramy w Dolomitach szukajcie na Marmoladzie, śladami pierwszych filmów cinepanettone (pisałam o nich tutaj) podążajcie w Cortina d’Ampezzo, albo skorzystajcie z rad Agnieszki i spróbujcie swoich sił w Dolinie Aosty. Wymieniana na włoskich portalach jako jedna z najpiękniejszych narciarskich destynacji to też pętla Sellaronda. Do wszystkich tych miejsc i wielu innych, równie pięknych, możecie wybrać się poprzez Biuro Podróży Itaka, gdzie ceny wyjazdów zaczynają się już od 999 złotych.

Poradziłam się także czytelników na Fanpage’u, gdzie warto wybrać się do Włoch na narty (wspaniałe, wszystkim Wam bardzo dziękuję!). Sami zobaczcie ich opinie:

Narty Madonna di Campiglio: Narty Cortina d’Ampezzo: Narty Livigno:

Narty Moena (Cavalse, Marmolada, Arabba, Val Gardena):

Narty Val di Fassa: Narty Plan de Corones: Narty Piani di Bobbio: Narty Santa Cristina, Val Gardena, Sellaronda, Cortina d’Ampezzo, Zoncolan:

Przyda się Wam ten narciarski słownik polsko-włoski? Wybieracie się na narty do Włoch w tym sezonie? A może już byliście i chcecie podzielić się wrażeniami? Czekam na komentarze!

Ciao!

Mam na imię Natalia.
Nauczę Cię włoskiego w praktyce i bez cenzury!
Dołącz do mojego newslettera i bądź na bieżąco!
.

obserwuj