Każdy język obcy jest prosty dopóki… nie natkniemy się na coś, czego nie znamy. Język włoski ma kilka takich potworków, które dla Polaków są obce: to rodzajniki, to congiuntivo, to partykuły ci i ne. Na szczęście da się je prosto wytłumaczyć. Można je nawet w jakiś sposób (często) przetłumaczyć w zdaniach. Są też takie przypadki, kiedy Włosi po prostu tak mówią. W tym wpisie, na prośbę czytelników, postaram się, krok po kroku, wytłumaczyć, jak działa partykuła ci.
Poprowadziłam w tym temacie kompletne interaktywne szkolenie online Za co przebiera się partykuła Ci, którego dwu i pół godzinne nagranie możesz pobrać tutaj
[highlight color=”pink”]Obie te partykuły są głównie po to, aby coś zastąpić. Zastępujemy nimi fragment zdania: często ten fragment padnie w pytaniu na które odpowiadamy, albo w poprzedzającym zdaniu, a czasem będzie w domyśle, często wynikający z kontekstu. [/highlight]
Kiedy używamy partykuły Ci, a raczej co nam partykuła Ci zastępuje:
Miejsce w którym coś jest, było, lub do którego ktoś się udaje, lub udał
[highlight color=”yellow”]Partykuła ci zastąpi nam przede wszystkim miejsce. Będziemy wtedy ją tłumaczyli jako „tam”, „tu”, „w tym miejscu”, „do tego miejsca”.[/highlight] Więc na pytanie sei mai stato in Italia? (byłeś kiedyś we Włoszech?), odpowiemy si, ci sono stato una volta (tak, byłem tam jeden raz). Na pytanie vieni alla festa domani? (przyjdziesz jutro na imprezę?), odpowiemy sì, ci vengo volentieri (tak, chętnie przyjdę). Wydaje mi się, że to jest najłatwiejszy aspekt użycia tej partykuły.
To poniekąd (choć może trochę niepodręcznikowo, nie wiem) można podpiąć pod użycie partykuły ci w takich zdaniach jak ci sono tante cose di cui vorrei parlarti (jest wiele takich rzeczy, o których chciałbym z tobą porozmawiać). Tu użycie partykuły ci tak naprawdę wynika z tego, że tak po prostu wygląda czasownik: esserci. Oznacza on „znajdować się”, „istnieć”, „być obecnym”, „odbywać się, dziać”. Po prostu śpiewamy Laura non c’è, Laury nie ma. Ale to ci w domyśle, w praktyce, odpowiada jakiemuś miejscu, nawet jeśli jest to nasza planeta Ziemia, czy wszechświat. Tak skonstruowany czasownik to czasownik typu pronominale, nazywany również procomplementare.
Fragment zdania poprzedzony przyimkiem „a”
Pewnie wiecie, a jeśli nie wiecie, to powinniście wiedzieć, że włoskie czasowniki często łączą się z różnymi przyimkami. Nie tylko zależnie od kontekstu, często jest tak, że jeden czasownik łączy się tylko z jednym przyimkiem i nie musi być to dla nikogo logiczne, ale musi zostać zapamiętane. Dlatego często powtarzam, że najlepiej uczyć się nowych czasowników już z całym kompletem ich przyimków, będzie nam wtedy łatwiej chociażby… dokonać wyboru między ci a ne.
[highlight color=”yellow”]Ci użyjemy wtedy, gdy zechcemy zastąpić coś, co zostało wprowadzone poprzez czasownik, który łączy się z przyimkiem a. [/highlight]
Na przykład credere a qualcosa oznacza „wierzyć w coś”. [highlight color=”pink”]Kiedy ktoś nas zapyta Credi a tutto quello che racconta Mario? (wierzysz we wszystko to, co opowiada Mario?), odpowiemy no, non ci credo (nie, nie wierzę w to). [/highlight]Kiedy ktoś nam opowiada niesamowitą historię, możemy wykrzyknąć non ci credo! (nie wierzę w to = w to, co mówisz, co się stało). Gdybyśmy nie użyli ci, musielibyśmy powiedzieć non credo a quello che mi stai raccontando (nie wierzę w to, co mi właśnie opowiadasz), ale na szczęście mamy ci, które może nam zastąpić 3/4 tego zdania. Wyprzedzę pytania: nie, nie wystarczy powiedzieć non credo. Włosi lubią partykułę ci :)
Dam drugi przykład. Abituarsi a qualcosa, przyzwyczaić się do czegoś. Będzie fajnie, bo wykorzystujemy dwa zaimki obok siebie:) Non mi ci abituerò mai oznacza nigdy się do tego nie przyzwyczaję. Non mi ci abituerò mai a vivere in una città così grande. W tym zdaniu powtórzyliśmy dwa razy to samo: ci i a vivere in una città (…), nie do końca potrzebnie. Moglibyśmy to ci wywalić i też byłoby ok, ale Włosi tak często robią i to wpada w ucho. Mowa tu o ci pleonastico i będzie o tym chwilę później.
[highlight color=”pink”]Uwaga, super chicca.[/highlight] Zastanawiałam się, dlaczego Włosi mówią ci penso (a lui), ale już na pewno nie możemy powiedzieć
ci dico (a lui)? Bo ci nie może nam zastąpić a lui, a lei i a loro, tak mówią gramatyki. I żaden Włoch nie powieci dico (a lui), ale uparcie powtarzają ci penso (a lui). Odkryłam, że w przypadku czasownika pensare, przyimek a nie wprowadza nam dopełnienia dalszego jak w przypadku innych podobnych mu czasowników. Wprowadza okolicznik miejsca. Wyraża miejsca, do których kierujemy swoje myśli. Dlatego możemy użyć ci tak, jak to robiliśmy w pierwszych przykładach. Wow, serio!
Fragment zdania poprzedzony przyimkiem „in”
[highlight color=”yellow”]Dokładnie taka sama zasada będzie dotyczyła fragmentów zdania, które zostały wprowadzone przez czasownik po przyimku in.[/highlight]Tu przychodzi mi do głowy tylko jeden konkretny przykład: credere in qualcosa oznacza… „wierzyć w coś”. Żeby odróżnić to od credere a qualcosa, może przetłumaczmy na „zawierzać czemuś”. Bo chodzi tu o wiarę w człowieka, o wiarę w Boga, o wiarę w horoskopy. Mam nadzieję, że ten niuans jest wyczuwalny. Więc[highlight color=”pink”]na pytanie Credi nell’oroscopo? (wierzysz w horoskop), odpowiemy no, non ci credo. [/highlight]I tyle.
Fragment zdania poprzedzony przyimkiem „su”
[highlight color=”yellow”]To samo. Czasowniki, po których następuje przyimek su wprowadzają nam fragment zdania, który możemy zamienić poprzez ci.[/highlight]Na przykład contare su qualcosa, albo su qualcuno, oznacza „liczyć na coś/na kogoś”. [highlight color=”pink”]Ktoś powie puoi contare su di me (możesz na mnie liczyć), odpowiemy: ah sì, sei sicuro, che ci posso contare? (ah tak, jesteś pewien, że mogę na ciebie liczyć?).[/highlight]I znowu, ci możemy zastąpić czymś, co jest w domyśle. Ktoś nam składa obietnice, aż w końcu zapytamy ci posso contare? (mogę na to liczyć?) zamiast posso contare sul fatto che quello che mi hai appena detto è vero? (mogę liczyć na to, że to, co mi właśnie powiedziałeś, jest prawdą?).
Fragment zdania poprzedzony przyimkiem „con”
[highlight color=”yellow”]Czytam na Treccani, że używanie partykuły ci zamiast con lui, con lei, con loro, czyli w odniesieniu do osób, jest poprawne tylko, jeśli nie ma wątpliwości co do tego, o kim mówimy i co właśnie zamieniamy.[/highlight]No ok. [highlight color=”pink”]Więc jak ktoś mówi Ho incontrato George Clooney per strada (spotkałem na ulicy George’a Clooneya), to możemy zapytać ci hai parlato? W domyśle: hai parlato con lui? (rozmawiałeś z nim?).[/highlight]W praktyce, jeśli chodzi o tę kategorię, to będziemy stosować partykułę ci obok czasowników parlare con qualcuno, discutere con qualcuno i uscire con qualcuno. Niewiele więcej przychodzi mi teraz do głowy.
Nie wiadomo co
No bo jak inaczej nazwać ci pleonastico, czyli ci pleonastyczne? [highlight color=”yellow”]Pleonazm kojarzy nam się ze zbędnym powtórzeniem i głównie o to chodzi. Może być też nie niezbędnym „wzmacniaczem”.[/highlight] [highlight color=”pink”]W wielu źródłach jest napisane, że ci pleonastico jest wtedy, kiedy równie dobrze mogłoby go nie być.[/highlight]Włosi tak mówią i już. Sporo w tym prawdy, na przykład tak jak napisałam wyżej, non mi ci abituerò mai a vivere in una città così grande, to takie właśnie zbędne powtórzenie dwa razy tej samej rzeczy. Natknęłam się jedynie na taki problem, że jako przykład takiego ci pleonastico są zdania w stylu ce le hai tu (le chiavi)? (to ty masz klucze?), gdzie faktycznie ci mogłoby być wyrzucone, ale już w liczbie pojedynczej, np. stwierdzeniu sì, ce l’ho (tak mam go/ją/to), ci jest praktycznie obowiązkowe. Tak tylko podpowiadam gdyby kogoś miały najść podobne do moich wątpliwości ;)
Sztandarowymi przykładami dla ci pleonastico są wyrażenia: non ci sento niente (nic nie słyszę), non ci vedo da un occhio (nie widzę na jedno oko), non ci capisco niente (nic nie rozumiem, przy czym poprawnie będzie także powiedzieć non ne capisco niente– nic z tego nie rozumiem).
Takim wzmacniaczem będzie mówienie c’ho la macchina, c’ho fame, c’ho un problema, itp. To bardzo używane ale też dość kolokwialne: powiemy tak i napiszemy w smsie, ale już nie w mailu do profesora. Podobnie takie formy jak beviamoci un caffè (napijmy się kawki), guardiamoci un film (obejrzyjmy sobie film) to takie bardzo popularne wzmocnienia, których lepiej unikać w formalnej korespondencji.
Kiedy jeszcze spotkamy się z „ci”?
W zdaniach ci svegliamo (wstajemy), ci laviamo i denti (myjemy zęby), nie mamy do czynienia z partykułą ci, ale z zaimkiem zwrotnym si, odmienionym w pierwszej osobie liczby mnogiej. W zdaniu ci portano il regalo (przynoszą nam prezent), ci jest zaimkiem dopełnienia dalszego (portare qualcosa a qualcuno), a w zdaniu ci chiamano (wołają nas), ci jest zaimkiem dopełnienia bliższego (chiamare qualcuno). W zdaniu non ce la faccio più (nie daję już rady), ci jest częścią czasownika tzw. pronominale i pisałam o nich tutaj.
Poprowadziłam w tym temacie kompletne interaktywne szkolenie online Za co przebiera się partykuła Ci, którego dwu i pół godzinne nagranie możesz pobrać tutaj[mailerlite_form form_id=2]



