Zawsze kiedy wracam do Włoch, kupuję masę książek. A że jadę tam w weekend, to wpadłam na pewien pomysł. Przywiozę jednej osobie jej wymarzoną książkę! Wiem, że wielu z Was do Włoch jeździ regularnie, wielu częściej i na dłużej, niż ja. To nie do Was jest ta propozycja :) Dajmy szansę tym, którzy takiej możliwości w tym momencie nie mają, a ich wypatrzonej książki po włosku nie sposób znaleźć w polskich księgarniach językowych, ani w pobliskich bibliotekach. Więc jak to działa?
Do soboty wieczór czekam na Wasze komentarze pod tym postem: jaką książkę po włosku chcielibyście bardzo przeczytać i dlaczego? (nie musi być włoskiego autora!) Zostawcie też kontakt mailowy do siebie. Książka nie może być dostępna w polskich księgarniach internetowych (mam tu na myśli głównie księgarnię Italicus), sprawdzę to!
Czym będę się kierować przy wyborze książki?
Motywacją w komentarzu. Dostępnością książki we włoskich księgarniach. Ceną (nie mówię, że im tańsza tym lepsza, ale 50 euro nie dam;))Swoim gustem- czyli muszę chcieć daną książkę przeczytać, lub chociaż przejrzeć (co pewnie zrobię, dlatego sorry, ale możecie trafić na jakąś plamę z czekolady)
Pomysł ma raczej charakter konkursu, chociaż wolę to nazwać „prezentem”, czyli książkę kupuję ja, jedyne o co poproszę, to wcześniejszy zwrot kosztów przesyłki, co przy średniej książce będzie pewnie ok 10 zł (na terenie Polski).
Co o tym myślicie? Sama lubię jak mi się książki z daleka przywozi, dlatego mam nadzieję kogoś uszczęśliwić, a przy okazji sama coś na szybko przeczytać, no i poznać Wasze gusta! To co, czekam na komentarze :)
Skorzystam z okazji i jeszcze poproszę o głosy w konkursie na najlepszy blog o nauce języków obcych: wystarczy tu kliknąć i znaleźć Włoskielove na dole listy i zagłosować :)


