Kto nie lubi oglądać filmów i seriali su Netflix? Jeśli nie masz jeszcze dostępu do platformy, to ten wpis powinien Cię zachęcić do zainstalowania jej choćby na okres darmowego miesiąca. Netflix za ten wpis nie płaci, cieszę się jedynie, że mogę ci polecić legalny dostęp do tylu włoskich, włoskojęzycznych albo około włoskich produkcji!

Zastrzegam, że nie wszystkie z tych filmów widziałam, niektórych nie chcę zobaczyć. Próbuj oglądać z napisami włoskimi, jeśli już się czujesz na siłach. Jedna rzecz:  to normalne, że dialogi wypowiedziane a napisane czasem się różnią, druga rzecz: nie ma żadnej ujmy w korzystaniu z napisów, szczególnie kiedy w filmie pojawia się specyficzny język czy dialekt (np. Suburra).

Oferta Netflixa często się zmienia, więc niektóre filmy są usuwane, coś nowego dochodzi. Oferta jest też inna w Polsce i inna dla innych krajów. Poniżej stan na kwiecień 2020, zaznaczyłam jako „nowość” produkcje których nie było w poprzedniej wersji.

Włoskie filmy na Netflix

Sześć dni z życia |Sulla mia pelle

Dobrze opowiedziana dogłębnie smutna, prawdziwa historia młodego Włocha o imieniu Stefano Cucchi. Jeśli o nim nie słyszałaś, to poczytaj dopiero po obejrzeniu filmu. Nie potrafię tego skomentować inaczej jak: mocny film do obejrzenia, ale w odpowiednim momencie.

Dziewczyna we mgle | La ragazza nella nebbia

Świetny kryminał z Toni Servillo na podstawie książki Donato Carrisi.

Wpadka | Slam – Tutto per una ragazza

Bardzo pozytywnie mnie zaskoczył ten film o nastolatkach, niekoniecznie dla nastolatków. Wiele razy się szczerze zaśmiałam i irytowało mnie bardzo niewiele momentów. Idealne jeśli chcemy zobaczyć coś lekkiego w ładnym włoskim (mam z tego sporo screenów z użyciem congiuntivo!). Wbrew tytułowi (włoskiemu i polskiemu) nie jest to oczywista komedia romantyczna.

[nowość] L’uomo senza gravità

Lekki, oryginalny, baśniowy. Opowiada o chłopcu, później mężczyźnie, na którego nie działa grawitacja. Dużo zdjęć kolorowych ulic włoskiej prowincji, dramaty i szczęście, trochę humoru. Polecam!

[nowość] The app

Dziwaczny film, raczej kiepski, ale tajemniczy. Mamy parę, on bogaty i sławny Włoch, ona Amerykanka (ale mówi dobrze po włosku), która pisze pracę magisterką o aplikacji randkowej, którą on ma przetestować. Wszystko idzie inaczej, niż ktokolwiek mógłby się spodziewać – czy to dobrze, oceń sama!

Call me by your name | Tamte dni, tamte noce

Ten film nie będzie okazją do poćwiczenia włoskiego, bo jest prawie w całości po angielsku, ale to bardzo doceniana kinowa produkcja, którą już chyba każdy widział, więc jakby co, trzeba nadrobić. Reżyserem jest Luca Guadagnino (Io sono l’amore, A bigger splash), nabierzemy w płuca trochę wiejskiego włoskiego powietrza i zobaczymy świetnego Timothée Chalamet.

[nowość] Życie przed sobą | La vita davanti a sé

Syn Sophii Loren obsadził mamę w głównej roli, jaką jest starsza kobieta, ocalała z Holokausty była prostytutka, która zaprzyjaźnia się z młodym Senegalczykiem.

[nowość] Il segno di Venere

Tu też mamy Sophię Loren w głównej roli, ale ponad 60 lat wcześniej. To film niosący jeszcze znamiona kina neorealistycznego i wchodzący w styl pierwszych komedii romantycznych.

[nowość] Pane, amore, e…

Film tego samego reżysera, co Il segno di Venere, czyli Dino Risi, znów z Sophią Loren. Tym razem w kolorach. Akcja dzieje się w Sorrento.

My Way

Nie widziałam tego filmu o Berlusconim, ale na pewno jest do zobaczenia. Il Cavaliere opowiada tu teoretycznie samego siebie i musi to być ciekawe spojrzenie na niego i pewnie nawet na same Włochy. Mimo że jest to dokument włoskiego reżysera, język dominujący to angielski.

[nowość] Our Godfather: La vera storia di Tommaso Buscetta

Dokument, po angielsku, ale o jednym z najważniejszych włoskich mafioso, na mojej liście do obejrzenia.

Ultras

Jeśli powiem, że to film o włoskich kibolach (gli ultras) to może nie zabrzmi zachęcająco, ale to całkiem ciekawy film, choć o skrajnych opiniach na jego temat. Jest Neapol, piosenki Liberato i pewnie obca większości z nas, bardzo brutalna, ale wcale niewymyślona rzeczywistość.

Franca: chaos and creation

Znowu film włoskiego reżysera, o włoskiej postaci (Franca Sozzani, redaktorka Vogue Italia), którego nie zobaczymy w całości po włosku. Nie widziałam, ale ma całkiem dobre recenzje.

Zawieszona kawa | caffè sospeso

Bardzo przyjemny dokument, w którym zobaczymy trochę Neapolu. Można by pomyśleć, że będzie się skupiał na historii słynnej „zawieszonej kawy”, ale tutaj dokument miło zaskakuje: opowiada o gestach i inicjatywach, które wychodzą sporo poza stawianie espresso nieznajomemu.

Benvenuto presidente!

Jedna z tych niewybrednych włoskich komedii, na którą szkoda czasu, no chyba, że uczymy się włoskiego :) Mnie teraz jest na nią szkoda, ale naoglądałam się wielu takich filmów w przeszłości i wtedy nie był to czas stracony! Ucieszą się fani Kasi Smutniak, a i Claudio Bisio jest fajny.

La coppia dei campioni

Zaczęłam to oglądać, żeby sobie wyrobić zdanie i nie dałam rady skończyć, ale znowu, to o niczym nie przesądza. Prosta komedyjka z niewybrednymi żartami, spoko dla uczących się włoskiego, choć miej świadomość, że mało ambitny film nie oznacza łatwy językowo.

Święta na 5 gwiazdek |Natale a 5 stelle

Jeśli chcesz zobaczyć w te święta przykład cinema panettone, to to jest to!

Rocco

Francuska produkcja, ale to dokument biograficzny o Rocco Siffredim, z samym Rocco w roli głównej, więc usłyszymy też język włoski. Jeśli kogoś interesuje praca najsławniejszej włoskiej gwiazdy porno, to czemu nie?

Bezwględny | Lo spietato

Nie najgorszy, choć trochę nudnawy film z niebanalną grą Scamarcio, z mafią w tle, oparty na prawdziwej historii.

Serial po włosku to una serie televisiva, przy czym wystarczy powiedzieć una serie. Istnieje też słówko un telefilm, które chyba bardziej określa te seriale robione typowo pod telewizję.

Sezon to una stagione, odcinek to un episodio, można też powiedzieć una puntata.

[nowość] E il cibo che va

Dokument o włoskiej kuchni na świecie: usłyszymy tu różne języki, więc film nie tyle dla uczących się włoskiego, co dla fanów włoskich (i nie tylko) smaków.

[nowość] Pod słońcem Riccione | Sotto il sole di Riccione

Wakacyjny film o nastoletnich letnich miłościach, od którego nie musimy oczekiwać wiele więcej niż żeby zabrał nas myślami daleko daleko.

[nowość] 18 prezentów | 18 regali

Podobno bardzo wzruszający film o kobiecie, która przed śmiercią zostawia swojej nienarodzonej jeszcze córce 18 prezentów, które ta będzie odkrywać rok po roku aż do 18 urodzin.

[nowość] Il legame

Horror z Riccardo Scamarcio!

[nowość] Gli infedeli

Cztery historie zdrad, ponoć pokazanych w trochę innym, niż stereotypowy, świetle.

[nowość] La partita

To film, który zebrał dobre recenzje. W filmie gra się w piłkę na włoskich peryferiach, ale to tylko pretekst, żeby opowiadać o życiu.

[nowość] Wyspa Róży | L’incredibile storia dell’Isola delle Rose

Film opowiadający o prawdziwej historii inżyniera, który zbudował własną wyspę.

Włoskie seriale na Netflix

Suburra

Spotkałam się z różnymi opiniami, ale mnie ten serial totalnie pochłonął. Mówi o rzymskiej mafii, co jest ważne o tyle, że wiele osób ciągle kojarzy mafię jedynie z południem, nie zdając sobie sprawy, że mafia jest tam, gdzie są pieniądze i władza. Aureliano rozpoznamy w filmie Sulla mia pelle.

Rzymskie dziewczyny |Baby

Szczerze mówiąc, kiedy przeczytałam, że to serial o młodych prostytutkach, spodziewałam się czegoś mocnego, coś na styl francuskich filmów o podobnej tematyce. Prostytuowania się jako tako nie ma tu prawie wcale, więc nie sugeruj się, jeśli pomyślałaś, że ten temat cię nie interesuje.  Jest to raczej ciekawa odtrutka na cukierkowe filmy Federico Moccia, taki Moccia po drugiej stronie lustra. Ciągle mamy bogatych włoskich nastolatków (jedna czytelniczka zwróciła mi uwagę na podobieństwo do Gossip Girl), ale już z bardziej prawdziwymi problemami i na pewno ciekawszymi historiami. Obejrzałam w jedną noc, mnie wciągnęło!

[nowość] Il processo

Serial, który zbiera bardzo pozytywne opinie w polskiej społeczności italomaniaków, trochę gorsze wśród włoskich odbiorców i obie te reakcje mają swoje „dlaczego”. Serial nie jest w moim guście ze względu na niektóre sceny, które trudno brać na serio (choćby już pierwsza scena w szkole, przedziwna) i formalne niedociągnięcia, przez które proces traci na autentyczności (żeby nie wspomnieć o głównym powiązaniu prokuratorki z ofiarą – tak niesamowite, że aż soap operowe). Natomiast znów ze względu na język, zagadkę do rozwiązania, która motywuje do oglądania dalej i piękne zdjęcia Mantui – polecam, a opinię wyrobisz sobie sama. Dla ciekawostki powiem, że serial jest przykładem nie tak rzadkim dla włoskiej telewizji, gdzie bohaterowie zostają wyraźnie umieszczeni w danym mieście, ale nikt nie mówi w akcencie charakterystycznym dla regionu.

Pierwszy zespół: Juventus | First team: Juventus

Fani włoskiej piłki, albo fani plotek na temat życia gwiazd, pewnie docenią ten docu-reality o piłkarzach Juventusu. Recenzje, które czytam nie są bardzo entuzjastyczne, ale zostawiam tobie do oceny, jeśli obejrzysz, bo ja nie szybko.

Carlo i Malik | Nero a metà

Serial, zdaje się, policyjny, ale który dotyka też tematu imigracji i rasizmu. Ma ciekawe, choć niejednoznaczne recenzje, więc obejrzę go w następnej kolejności!

Luna Nera | Black moon

Przyznam, że nie widziałam, choć wydaje się ciekawy. Tematem są włoskie czarownice w XVII wieku, sam serial został stworzony na podstawie książki Le città perdute (Tiziana Triana).

[nowość] Summertime

Wygląda na nastolatkowy, lekki serial romantyczny, „nowoczesne” wydanie znanych historii. Ponoć historia nawiązuje niezobowiązująco do Tre metri sopra il cielo Federico Moccia (co mnie martwi), a w ścieżce dźwiękowej usłyszymy najświeższych wykonawców takich jak Francesca Michielin, Frah Quintale, Giorgio Poi, Coma_Cose (co mnie cieszy). Ja na pewno zobaczę, bo mam słabość do takich klimatów, na takich filmach uczyłam się włoskiego 10 lat temu!

[nowość] Curon

Entuzjastycznie przyjęty przez uczących się włoskiego, to serial w klimacie fantasy, gdzie bohaterowie próbują rozwikłać tajemnicę naprawdę istniejącej dzwonnicy włoskiego miasteczka Curon.

Włoski stand up na Netflix

Uwielbiam stand-upy i nareszcie doczekałam się włoskich na Netflixie!

Francesco de Carlo | Cose di questo mondo

Bardzo zabawny spektakl, z którego dowiemy się czemu komicy nie mają łatwego życia we Włoszech, czemu Francesco, który pracował w Parlamencie Europejskim, zraził się do polityki, jak piją Anglicy i Włosi i co msza święta ma wspólnego z wrestlingiem.

Edoardo Ferrario | Temi caldi

Mnie rozbawił nieco mniej niż Francesco, ale też spoko. Edoardo jest na pewno mistrzem imitowania cudzych głosów i akcentów, co świetnie wykorzystuje w swoim występie i możemy mieć wrażenie, że naprawdę słyszymy włoski dubbing z MTV.

[nowość] Saverio Raimondo | Il satiro parlante

Nie pamiętam już dobrze, ale zabawny, trochę włoskiej polityki i popkultury, ale też bardziej ogólnych żartów, jeśli lubisz stand upy i uczysz się włoskiego, masz netflixa, no to musisz zobaczyć :)

Widziałaś niektóre z tych pozycji? Podziel się swoją opinią!

Ciao!

Mam na imię Natalia.
Nauczę Cię włoskiego w praktyce i bez cenzury!
Dołącz do mojego newslettera i bądź na bieżąco!
.

obserwuj