Zakończyła się ankieta, którą stworzyłam po to, by lepiej poznać Was i Wasze oczekiwania wobec tego miejsca.
Odpowiedziały 362 osoby, co może wydać się mało jeśli weźmiemy pod uwagę, że w tym miesiącu blog został odwiedzony przez ponad 6 000 osób a fanpage ma ponad 2 000 polubień. Ale ja przy tworzeniu ankiety miałam wątpliwości, czy w ogóle odpowie „reprezentatywna setka”. Dziękuję Wam bardzo!
Kim jesteście?
Tak, jak się domyślałam, większość czytelników tego bloga to czytelniczki. Nie zabrakło jednak też panów, 22-óch wypełniło ankietę! Jeżeli macie jakieś pomysły na zmotywowanie płci męskiej do odwiedzania tej strony, piszcie :-) Coś czuję, że wpis pdt. „Jakie są Włoszki” nie zaszkodziłby ;-)
Ponad 40% respondentów to osoby między 18-stym a 24-tym rokiem życia. Ogromna większość więc, bo 75% to osoby między 18-stym a 34-tym rokiem życia, również tego się domyślałam :-). Bardzo mile zaskoczyła mnie obecność osób po 45-tce, atencję i szacunek osób starszych ode mnie zawsze odczytywałam jako dobry znak i szczególny komplement.
Pochodzicie główie z miast, w większości z dużych (62,5%). 88% z Was mieszka w Polsce. Zdecydowana większość ma wykształcenie wyższe, lub jest w trakcie studiów – mogę się więc spodziewać, że jesteście wymagającymi czytelnikami.
Pracujecie, studiujecie, podróżujecie, niektórzy zajmują się domem. Słusznie ktoś zauważył, że przydałyby się podsumowania w wersji „dla zapracowanych”, co by ułatwić Wam nadążanie za wpisami.
Wasz poziom włoskiego. To ważna informacja dla mnie i postaram się wracać do zagadnień językowych i gramatycznych, które mogą się przydać na niższych poziomach zaawansowania. Myślę nad usunięciem kategorii „lekcje dla początkujących”, bo nie rozwinęła się w sposób, w jaki sobie to wyobrażałam tworząc ją, a dla mnie samej jest dość ograniczająca.
Zazwyczaj zaglądacie na bloga, kiedy pojawi się nowy wpis. Po 20 proc zagląda co kilka dni albo kilka razy w miesiącu. Szczególnie ucieszyło mnie, że znalazła się i garstka osób, które odwiedzają mnie codziennie. To niesamowicie miłe i szkoda, że nie mogę Was co dzień uraczyć nowym wpisem. Myślę jednak, że niektóre teksty, szczególnie rozgadane słowniki są na tyle obszerne, że można do nich wracać po kilka razy.
Blog

Przyciąga Was na bloga dokładnie to, na czym się skupiłam, czyli język i kultura. Wskazówek podróżniczych jest niewiele, bo mam wrażenie, że piszą o tym wystarczająco inne blogi, a nieliczne moje wpisy podróżnicze nie cieszą się jakimś niesamowitym zainteresowaniem. Może w przyszłości, kiedy gdzieś pojadę turystycznie, to będę patrzeć na to, co widzę, pod kątem wpisu na bloga, ale jak na razie nie miałam takiej okazji. Jeśli podróżujecie po Włoszech naprawdę lub wirtualnie to czytajcie Italia poza szlakiem, a jeśli potrzebujecie jakiś podpowiedzi, praktycznych wskazówek, to ewentualnie możecie napisać do mnie maila :-) Jeżeli odbyliście ostatnio podróż do jakiegoś zakątka Włoch, chcielibyście się podzielić doświadczeniami, i uważacie, że dysponujecie interesującymi informacjami, które mogłyby się przydać innym wyjeżdżającym, możecie zawsze zaproponować własny artykuł, który opublikuję :-)
Postaram się za to rozbudować zakładkę PLIKI i stworzyć więcej pomocy naukowych. Marzy mi się coś większego, ale to może kiedyś w przyszłości ;-)

Tak naprawdę, to nie istnieje taka kategoria czy seria jak „zagadnienia gramatyczne”, a tylko opracowanie włoskich czasowników nieregularnych, które wchodzi w lekcje dla początkujących, ale to rozróżnienie pomogło mi przekonać się, że koncept lekcji jest niepotrzebny a to, czego szukacie, to konkretów podanych w fajnej formie. Lekcje są na innych stronach, na kursach i na korepetycjach. Zdziwiło mnie, że Rozgadane Słowniki, które cieszą się dużą popularnością (szczególnie to widać na facebook’u) są tak oddalone w tej statystyce od popularności choćby Włochów z przymrużeniem oka. Dziwi mnie również, że Włoski w komiksie jest tak nisko tym bardziej, że w komentarzach piszecie, że oczekujecie prawdziwego języka mówionego, zwrotów jakich się na co dzień używa we Włoszech- Włoski w komiksie właśnie takie zwroty podaje, czasem wplatają się też zagadnienia kulturowe, o których Włosi mówią, do których często się odnoszą.
Włosi z przymrużeniem oka trochę przygaśli, ale może przydałoby się znowu coś o nich nasmarować. Tym bardziej, że ktoś napisał „uwielbiam Włochów, ale nie nadają się do partnerstwa” (z czym się nie zgadzam ;}), co mogłoby być ciekawym punktem wyjścia ;)
Pytanie o częstotliwość pojawiania się wpisów było trochę jak strzał w piętę kolano. Wiem, że nie piszę często, choć z drugiej strony, ze statystyk bloga wynika, że nowy wpis pojawia się co najmniej raz w tygodniu (poza lipcem, gdzie było ich 3), co jest dla mnie satysfakcjonującym numerem. I też zdecydowana większość Was oceniła częstotliwość na 4 ub 3, a aż 21,5 % na piątkę, więc szczerze- nie będę się mocniej w tym temacie spinać, raczej skupię się na tym co i jak, a nie kiedy.
Myślę jednak o jakimś cyklu, może niedzielna prasówka? Czy może porcja ciekawych słówek co tydzień? Dajcie znać ;-)
Szata graficzna zmieniła się w trakcie trwania ankiety, ale większość z Was oceniła stary wygląd bloga. Oceniliście go wysoko, a teraz wydaje mi się, że jest ciut przejrzyściej i zniknęło „brzydkie pomidorowe tło” ;-)
Poruszanie się po stronie również dostało racze wysokie oceny, ale chciałabym się skupić na tych trójkach i dwójkach (i dwóch jedynkach!) i poprawić czytelność strony i poruszanie się po niej. Jest mi trudno z tego względu, że nie mając cykli, wpisy są bardzo różnorodne (co swoją drogą bardzo chwalicie). Co by Wam polepszyło nawigację?
Szczególnie mnie cieszy, że cenicie jakość tekstów jakie prezentuję. Nad wieloma tekstami spędzam długie godziny, niektóre teksty powstają przez kilka dni. Ale oczywiście zdarza się, że napiszę coś na szybko goniona wyrzutami sumienia, że od dawna nie było wpisu, albo skupiam się na gęstej w informacje zawartości i niektóre szczegóły gdzieś umykają. Tym bardziej jestem wdzięczna tym, którzy w komentarzach dostrzegą jakieś niedopatrzenie ;-)
Czego Wam brakuje?
Kuchnia. Nie mam bzika na jej punkcie, uwielbiam jeść, jestem w stanie nawet coś przygotować (przełamałam się dopiero mieszkając we Włoszech, i to bardzo stopniowo), ale pisać o tym nie jest mi po drodze. Był pomysł na kuchnię włoską for very dummies (bo takim dummie sama byłam), był pomysł na cykl o kuchennych wyczynach mojego chłopaka. Ale zawsze jest coś ważniejszego/bardziej interesującego do napisania. A o kuchni mam wrażenie, że piszą już wszystko, wszyscy. Póki co o kuchni włoskiej czytajcie na Via Italiana.
Wina. O winach też niewiele wiem. Poza tym, że we Friuli, gdzie mieszkałam przez 3 lata, (dobrego) wina produkuje się dużo, przez co jest dość tanie. W barach lampka kosztuje jedno euro.
Ja. Tak jak ktoś słusznie zauważył, blog nie jest o mnie :-) Ale przemycam czasem jakieś informacje na mój temat, choć najlepiej możecie poznać mnie bliżej wchodząc ze mną w interakcję przez komentarze (na blogu i na fb) oraz pisząc do mnie maile, do czego zachęcam! Inna rzecz, jaką mogę obiecać, to rozbudowanie zakładki „o mnie” ;-)
Informacje praktyczne. Czyli mieszkanie, studia praca, gdzie, jak szukać- to pojawi się na pewno. Ale dla tych, których interesuje, powiedzmy, już takie życie we Włoszech na sto procent, z wszystkimi biurokracjami i innymi problemami, to polecam blog Dee oswaja Włochy, bo jest tam chyba wszystko.
Materiały. O podręcznikach mam nadzieję, że niedługo będzie. Pojawiły się już wpisy o tym, co czytać po włosku, czego słuchać i co oglądać na youtube, ale postaram się rozbudować ten temat, zwracając również większą uwagę na poziomy zaawansowania.
Tłumaczenia zdań/słów w tekstach. Wiem. Wiem. Staram się wszystko tłumaczyć, ale czasem nie wychodzi. Czasem to kwestia lenistwa, częściej estetyki, jeszcze częściej wychodzę z założenia, że coś tam można sobie gdzieś wyszukać, wygooglać. W razie wątpliwości piszcie w komentarzach, to nie wstyd! :-)
Sardynia. Samej mnie tam jeszcze nie było i marzę o tym miejscu. Jak pojadę to napiszę, a póki co, czytajcie na blogach podróżniczych :-)
Wasze teksty/doświadczenia. W najbliższym czasie nie planuję konkursu, ale to nie znaczy, że nie możecie nadsyłać tekstów- te, które uznam za ciekawe/przydatne opublikuję, może nawet uda mi się odwdzięczyć jakimś upominkiem ;-)
Wszystkie inne uwagi zapisuję i postaram się je wplatać w nowe teksty. Poza kuchnią i poza wskazówkami podróżniczymi, jak już pisałam ;-)
Dziękuję Wam szczególnie za wszystkie miłe słowa. To wspaniale czytać, że ta strona przyczyniła się do odświeżenia zapomnianych pasji, czy zmotywowała do nauki języka, albo że zwyczajnie umila niektórym dni. Dziękuję za określenie tego bloga „najlepszym” czy „najprzyjemniejszym w czytaniu”. Wyjątkowo ucieszyły mnie słowa „gdy widzę, że pojawił się nowy wpis to przy otwieraniu czuję podekscytowanie i radość :)”. Cieszy mnie również, że doceniacie moje poczucie humoru (nie wszyscy potrafią czytać humor, niestety). Dzięki za podzielenie się też ze mną niektórymi Waszymi wspomnieniami czy historiami. Jeśli chodzi o spotkania przy kawie to zapraszam Wrocławian/aków (?) do kontaktu ;-) Może niedługo również na korepetycje, które zamierzam zacząć na nowo.
Prośba ode mnie: udzielajcie się częściej w komentarzach! W ankiecie wyszło jak wiele macie do powiedzenia :-)


