Początkowo chciałam pokazać, jak po włosku nazywają się niektóre subkultury. Ale ostatecznie tylko metalowcy mają po włosku ciekawą, nieoczywistą nazwę: i metallari. Inni to i rasta, i punk i tak dalej, nic ciekawego. Ale istnieją we włoskim, przede wszystkim w tym mówionym przez młodych, szczególne nazwy na równie szczególne kategorie ludzi. Ten wpis będzie więc ciekawy z dwóch perspektyw: językowej i kulturowej. W Polsce nie mamy ani takich typów, ani nazw na takie zjawiska!

I fighetti

Jedna z dwóch kategorii, którą najczęściej można spotkać na włoskich ulicach. Być może sami jesteście fighetti, albo wasi znajomi są :) To słówko, które bez problemu można znaleźć w słowniku, nie jest to slang, ale słowo z języka potocznego. Un fighetto (albo un fichetto) to osoba, która się ubiera elegancko, być może przesadnie, i ogólnie obnosi się ze swoją elegancją i drogim stylem życia. To słówko może mieć funkcję rzeczownika- un fighetto/una fighetta (o człowieku), albo przymiotnika: un posto fighetto. Przymiotnika użyjemy najczęściej odnośnie do miejsca, które jest drogie, eleganckie, albo odnośnie miejsca, do którego fighetti chodzą. Można też wtedy powiedzieć un posto da fighetti– miejsce, do którego chodzą, lub mogliby chodzić i fighetti. To określenie jest oczywiście pejoratywne, więc un fighetto poza tym, że jest zbyt dobrze ubrany, to zachowuje się w irytujący sposób, i prawdopodobnie nie grzeszy inteligencją. Ten typ spotkacie głównie w północnej i środkowej części Włoch.

I tamarri

Pierwsze polskie skojarzenie to nasi dresiarze, ale to nie do końca to samo. Un tamarro może mieć na sobie spodnie z poliestru, ale nie jest to obowiązkowe. Ten typ charakteryzuje się przede wszystkim złym gustem, weźmy na przykład te spodnie z poliestru, do tego polo z podniesionym kołnierzykiem, do tego złoty łańcuch, złote pierścienie i jakiś ohydny tatuaż. Un tamarro może jeździć samochodem z kiepską muzyką na full i z zimnym łokciem. Może chodzić na solarium i depilować sobie brwi. Ma złe maniery, posługuje się prostym językiem. Tamarro również może pełnić funkcję przymiotnika. To słówko pochodzi z południa, ale znane jest w całych Włoszech.

Na północy Włoch mamy też i truzzi, którzy są tak naprawdę tym samym, co i tamarri. Możliwe, że ich ubrania są droższe (bo są synkami tatusia: i figli di papà), ale noszą je bez gustu, chodzą na dyskoteki, słuchają kiepskiej muzyki. Możemy kogoś nazwać un tamarro na północy Włoch, ale prawdopodobnie będziemy chcieli przez to powiedzieć, że jest to un truzzo z południa.

W Palermo na takich ludzi mówi się i tasci (un tascio), co znów nie znaczy, że tamarro się nie używa.  

I punkabbestia

Upraszczając, można by powiedzieć, że i punkabbestia to i punk, którzy chodzą po ulicach ze swoją bestią, czyli psem. Prawdopodobnie od tego psa bierze się właśnie nazwa, a potwierdzałaby to nazwa francuska: punk à chien (chien to pies). W każdym razie usłyszałam o nich pierwszy raz we Florencji, ale jeszcze nie „z imienia”: ktoś sobie przy mnie zażartował z tych kolesi, którzy kręcą się z psami przy uniwersytecie. Później już częściej o punkabbestia słyszałam od mojej koleżanki, która chodziła na wiele alternatywnych koncertów: zazwyczaj w kontekście, że i oni na niektórych z nich się pojawiają- prawdopodobnie po to, żeby mi zobrazować, o jakim typie miejsca mowa. Później zobaczyłam ich na ulicy w Berlinie. Aż w końcu odkryłam, że ich dokładna definicja znajduje się na Wikipedii. I punkabbestia mogą wyglądem i/lub filozofią upodabniać się do punków, są bezdomni, lub żyją w squatach, włóczą się (z psami lub bez), prawdopodobnie żebrzą, być może ćpają. Są oczywiście i tacy, którzy mają podobny styl, chodzą na te same koncerty do centro sociale, siedzą przez chwilę na ulicy, ale później idą spać do domu rodziców. To słówko również występuje w słownikach.

 

I fricchettoni

Słówko slangowe, ale które bez problemu znajdziecie w słownikach języka włoskiego. Można by je zapisać również w taki sposób: i freakettoni, bo pochodzi od angielskiego słowa freak, co więcej, jest praktycznie jego tłumaczeniem, i oznacza (ogólnie rzecz biorąc) dziwaka. Ale poza dziwakiem oznacza też, szerzej, osobę, która buntuje się przeciw społeczeństwo, nonkonformistę, która inaczej się ubiera i zachowuje. W latach 60/70 i fricchettoni to dzieci kwiaty. Dzisiaj, może bez specjalnej filozofii, ale będzie to ktoś podobny do rasta, ubrany dziwnie, uczesany dziwnie, raczej zażywający narkotyki. Gdzieś przeczytałam, że to ci, którzy odrzucają kapitalizm, żyją prosto i tanio (czy to nie hipsterzy?). W każdym razie, kiedy ktoś mi mówi, że festiwal jest pełen i fricchettoni, to wyobrażam sobie nie najczystszych, w szerokich, kolorowych spodniach i w ozdobach, młodych ludzi na haju.

I paninari

Od razu podkreślę, że i paninari już nie istnieją. Dzisiaj mówiąc un paninaro mamy na myśli pana, który sprzedaje kanapki (albo cały jego kiosk z kanapkami, albo sklepik na kółkach, który w Polsce nazwalalibyśmy foodtrackiem). I paninari to w latach ’80, najpierw w Mediolanie, później już w całych Włoszech- młodzi konsumpcjoniści. Modnie ubrani, zwracający uwagę na metkę, społecznie i politycznie niezaangażowani. Spotykali się w pierwszych fast-foodach (stąd nazwa, panino– kanapka, jako symbol początku konsumpcyjnej epoki) i podążali za modą (muzyką, filmami) importowaną ze Stanów.  Kiedy staram się sobie ich wyobrazić, to przychodzi mi do głowy obraz dzieciaków z serialu Beverly Hills 90210.

Znacie inne określenia na te lub na jeszcze inne typologie Włochów? Słyszeliście już kiedyś o powyższych? Dajcie znać! :)

Ciao!

Mam na imię Natalia.
Nauczę Cię włoskiego w praktyce i bez cenzury!
Dołącz do mojego newslettera i bądź na bieżąco!
.

obserwuj